Szafa za 3,5 tysiąca złotych - cena, którą zapłacił za kliknięcie w fałszywy link

Szafa za 3,5 tysiąca złotych - cena, którą zapłacił za kliknięcie w fałszywy link

55-latek z gminy Obrazów chciał sprzedać mebel przez internet. Zamiast pieniędzy na koncie, zobaczył puste saldo. Oszust w ciągu kilku minut wyczyścił mu rachunek.

Mężczyzna wystawił szafę na znanym portalu ogłoszeniowym. Szybko znalazł się chętny. Po ustaleniu szczegółów transakcji kupujący - w rzeczywistości oszust - przesłał link do finalizacji płatności. 55-latek otworzył go i został przekierowany na stronę wyglądającą jak bankowość elektroniczna. Nie zauważył podstępu.

Postępował zgodnie z instrukcjami rzekomego pracownika instytucji. Podawał kolejne kody uwierzytelniające. W tym samym czasie przestępcy uzyskiwali pełen dostęp do jego konta. Wypłacili 3 500 złotych z bankomatu zanim ofiara zorientowała się, że stała się ofiarą.

Sprawę zgłosił na Komendzie Powiatowej Policji w Sandomierzu. Funkcjonariusze prowadzą postępowanie w kierunku oszustwa komputerowego. Zgodnie z art. 287 Kodeksu karnego, za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do lat 8.

To kolejny przypadek w regionie sandomierskim, gdzie przestępcy wykorzystują popularne portale ogłoszeniowe. Metoda jest prosta i skuteczna - fałszywe linki prowadzą do klonów stron bankowych, a pośpiech i przyzwyczajenie do szybkich transakcji online działają na korzyść oszustów. Policja apeluje: żadna instytucja finansowa nie prosi o kody autoryzacyjne podczas odbioru pieniędzy, a linki do płatności powinny zawsze prowadzić do oficjalnych domen banków, nie skróconych adresów w wiadomościach prywatnych.

W Sandomierzu oszuści wiedzą, że seniorzy i mieszkańcy mniejszych miejscowości często sprzedają meble czy sprzęt, by dorobić do emerytury. I właśnie tam szukają ofiar - licząc na mniejszą świadomość zagrożeń cyfrowych.

na podstawie: Policja Sandomierz.