W Sandomierzu pamięć powstańców przy mogile Ignacego Marynowskiego

2 min czytania
W Sandomierzu pamięć powstańców przy mogile Ignacego Marynowskiego

W cieniu starych nagrobków na Sandomierskim Cmentarzu Katedralnym zebrały się osoby, które przyszły oddać hołd bohaterom Powstania Styczniowego. Atmosfera była skupiona i pełna szacunku – znicze migotały przy mogile jednego z najbardziej rozpoznawalnych mieszkańców miasta. Przypomniano ofiarę i determinację tych, którzy nie pogodzili się z utratą wolności.

  • Ceremonia na Cmentarzu Katedralnym miała prosty, lecz wymowny rytuał
  • Sandomierz przypomniał historię człowieka, który najpierw walczył w Powstaniu Listopadowym, potem w styczniowym

Ceremonia na Cmentarzu Katedralnym miała prosty, lecz wymowny rytuał

Podczas obchodów upamiętniających 163. rocznicę Powstania Styczniowego delegacje i służby tradycyjnie zapaliły znicze przy grobie Ignacego Marynowskiego. Informację o uroczystości przekazał Urząd Miejski w Sandomierzu. Obecni byli m.in.:

  • delegacja miasta,
  • delegacja powiatu,
  • przedstawiciele służb mundurowych.

Gesty były krótkie, bez przemówień, ale wyraźne: wspólna cisza, zapalenie zniczy, modlitwa lub chwilowa refleksja nad tym, co tamte wydarzenia oznaczały dla lokalnej historii.

Sandomierz przypomniał historię człowieka, który najpierw walczył w Powstaniu Listopadowym, potem w styczniowym

Postać Ignacego Marynowskiego (1802–1865) łączono z dziejami miasta i z walką o niepodległość. Walczył wcześniej w Powstaniu Listopadowym, a później razem z trzema synami wstąpił ponownie do walki. Został zatrzymany, osadzony w zamku sandomierskim i zmarł w trakcie śledztwa — los, który ma wymowę poświęcenia i wierności ideałom.

Tego dnia pamięć o konkretnych decyzjach i tragediach została przypomniana bez retoryki. Uroczystość miała wymiar symboliczny: to nie tylko upamiętnienie jednej osoby, ale wyraz szacunku dla wszystkich, którzy sprzeciwiali się zniewoleniu.

Na zakończenie pozostaje refleksja nad wagą pamięci historycznej w codziennym pejzażu miasta — przy zapalonych zniczach Sandomierz po raz kolejny przypomniał o cenie, jaką zapłacono za wolność.

na podstawie: UM Sandomierz.

Autor: krystian