Rowerem na równik - opowieść o wyprawie, która łączy podróż z pomaganiem

W bibliotece w Sandomierzu zapadła ciepła, nieco egzotyczna atmosfera - mówiono o Afryce, o trudach jazdy na rowerze i o radości, którą niesie pomoc. Mieszkańcy wysłuchali reportaży, zobaczyli zdjęcia i dowiedzieli się, jak małe gesty przekładają się na realne zmiany za granicą. Spotkanie pokazało, że pasja i zaangażowanie mogą mieć wymiar międzynarodowy.
- Wieczór w Sandomierzu o podróży i pracy na rzecz Furaha
- Rowerem na równik - jak wyglądała trasa i co przyniosła społecznościom w Kenii
Wieczór w Sandomierzu o podróży i pracy na rzecz Furaha
W bibliotece miejskiej odbyło się spotkanie z Zbigniewem Ciszkiem, które przyciągnęło osoby zainteresowane podróżami i działalnością charytatywną. Podczas wydarzenia przypomniano, że słowo Furaha w języku suahili oznacza szczęście, a to właśnie ono przyświeca działaniom Fundacji. Organizatorzy i gość opowiadali o doświadczeniach z trasy i o tym, co już udało się osiągnąć dzięki wsparciu darczyńców.
W trakcie spotkania połączono się też z prezesem organizacji - Markiem Krakusem. Przekazał on informacje o postępach przy budowie kliniki rehabilitacyjnej w Kenii oraz skierował pozdrowienia do zgromadzonych w Sandomierzu.
Rowerem na równik - jak wyglądała trasa i co przyniosła społecznościom w Kenii
Głównym tematem była relacja z wyprawy Rowerem na równik. Zbigniew Ciszek opisał długie odcinki, zmienne warunki klimatyczne i konieczność radzenia sobie z awariami sprzętu — codzienność, która wymagała zarówno wytrzymałości fizycznej, jak i zdolności logistycznych. Trasa prowadziła przez malownicze, często surowe krajobrazy oraz pozwoliła na liczne spotkania z lokalnymi mieszkańcami.
Istotny był wymiar praktyczny tej podróży: zebrane środki posłużyły do budowy studni i zbiornika wodnego dla powstającego ośrodka rehabilitacyjnego, dzięki czemu znacząco poprawił się dostęp do wody w regionie — wcześniej mieszkańcy musieli pokonywać kilka kilometrów, by dotrzeć do źródła. Na zakończenie spotkania przedstawiono też kolejne plany — inicjatywę Po Równiku dla Furaha, która zakłada symboliczne okrążenie równika na rowerze na dystansie 40 075 kilometrów i zebranie 40 075 złotych na dalsze wsparcie działań fundacji.
Wieczór zakończył się w duchu opowieści o dawaniu i satysfakcji z działania — uczestnicy mogli zobaczyć, że osobiste zaangażowanie przekłada się na wymierne efekty w dalekim kraju.
Mieszkańcy Sandomierza mieli okazję przekonać się, że lokalne spotkania potrafią łączyć codzienność z daleką rzeczywistością — od relacji o trudach podróży po konkretny finał w postaci studni i zbiornika wodnego. To przypomnienie, że opowiadania o podróżach bywają równocześnie raportami z działań społecznych, a przekazywane doświadczenia inspirują do dalszego zainteresowania takim wsparciem.
na podstawie: Urząd Miejski w Sandomierzu.
Autor: krystian
