Cztery interwencje i ten sam finał - alkohol za kierownicą

Cztery interwencje i ten sam finał - alkohol za kierownicą

W świąteczny weekend policjanci z powiatu sandomierskiego zatrzymali cztery osoby, które wsiadły na rower albo za kierownicę po alkoholu. Najbardziej pijany rowerzysta z Gór Wysokich miał blisko 3 promile, a kierowca Seata z Koprzywnicy - blisko 2,5 promila. Interwencje zakończyły się mandatami, utratą prawa jazdy i zapowiedzią sądowego finału.

Jak podała Komenda Powiatowa Policji w Sandomierzu, pierwszy przypadek ujawniono w Gór Wysokich. Funkcjonariusze zatrzymali 53-letniego rowerzystę, u którego badanie wykazało blisko 3 promile alkoholu. Mężczyzna dostał mandat w wysokości 2 500 zł.

Do kolejnej kontroli doszło w Wilczycach. Policjanci zatrzymali 46-letnią rowerzystkę, która prowadziła jednoślad mając ponad 0,3 promila alkoholu w organizmie. W tym przypadku skończyło się mandatem 1 000 zł.

Problemy z alkoholem mieli także kierujący samochodami. W Koprzywnicy policjanci zatrzymali 53-latka jadącego Seatem. Badanie wykazało u niego blisko 2,5 promila alkoholu. W Pęchowie funkcjonariusze zatrzymali z kolei 45-latka kierującego Audi, który znajdował się w stanie po użyciu alkoholu - miał blisko 0,3 promila.

Obaj kierowcy stracili prawo jazdy, a ich sprawy trafią do sądu. Policja przypomina, że za kierowanie pojazdem mechanicznym po alkoholu grozi kara grzywny, kara ograniczenia albo pozbawienia wolności do lat 3, zakaz prowadzenia pojazdów oraz świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Ten bilans wygląda brutalnie prosto - cztery kontrole, cztery naruszenia i żadnej taryfy ulgowej. Alkohol na drodze w powiecie sandomierskim znów skończył się tak samo: mandatem, zatrzymanym prawem jazdy i wizytą w sądzie.

na podstawie: Komenda Powiatowa Policji w Sandomierzu.