Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Bulwar, wianki i folkowy żywioł - Sandomierz wszedł w sobotę na pełnych obrotach

Bulwar, wianki i folkowy żywioł - Sandomierz wszedł w sobotę na pełnych obrotach

FOT. SCK Sandomierz

Na Bulwarze Wiślanym im. Marszałka Piłsudskiego sobota miała własny rytm - od godz. 15:00 aż do późnego wieczoru miejsce raz po raz zmieniało się w scenę, jarmark, pracownię i nadwiślański salon spotkań. Drugi dzień IV Sandomierskich Wianków Flisackich „Wisła - wspólny nurt” dał mieszkańcom dokładnie to, po co takie wydarzenia się pamięta - żywe tradycje, lokalne smaki i dużo ruchu wokół Wisły. 🌿

  • Na wiślanym bulwarze tradycja nie stała w miejscu ani przez chwilę
  • IV Sandomierskie Wianki Flisackie „Wisła - wspólny nurt” rozkręciły scenę i konkursy
  • Wieczór na bulwarze zrobił miejsce dla tańca, śpiewu i Wisły

Na wiślanym bulwarze tradycja nie stała w miejscu ani przez chwilę

Oficjalne otwarcie poprowadziła Joanna Sarwa, witając na bulwarze gości, wśród których byli Burmistrz Sandomierza Paweł Niedźwiedź, Starosta powiatu sandomierskiego Marcin Piwnik i Dyrektor SCK Kamila Kremiec-Panek. W tle wybrzmiała też ważna wiadomość - tegoroczna odsłona Wianków została dofinansowana przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu NCK Kultura - Interwencje.

Najmocniej czuć było jednak nie urzędową oprawę, tylko ludzi i ich umiejętności. Przez cały dzień działało osiem Kół Gospodyń Wiejskich, m.in. z Koćmierzowa, Obojnej, Wilczyc, Gierlachowa, Faliszowic i Andruszkowic, które serwowały kuchnię nadwiślańską i nadsaską. Obok unosił się zapach ognia i gliny - szkutnicy pokazywali, jak powstają łodzie budowane dawnymi metodami, kowale pracowali przy ogniu, a Monika Bajka i Zbigniew Zybała z Pracowni Archeologicznej Trzy Epoki prowadzili pokazy garncarstwa.

W ruch poszły też warsztaty ceramiczne prowadzone przez Monikę Maj i Wojciecha Strugałę, zielarskie stoisko Alicji Siciak-Śledzińskiej z „Z Malowanej Chaty” oraz florystyczna pracownia SCK, gdzie Aneta Walas i Danuta Podraza pomagały układać wianki świętojańskie. Do tego świeżo wyciskane soki ze Sandomierskiego Szlaku Jabłkowego - prosty detal, ale taki, który dobrze domykał nadwiślański klimat 🍏

IV Sandomierskie Wianki Flisackie „Wisła - wspólny nurt” rozkręciły scenę i konkursy

Na scenie program układał się jak dobrze poprowadzony festiwalowy dzień. Oto jego rytm:

  • 15:00 - Zespół Pieśni i Tańca „Lasowiacy” im. Ignacego Wachowiaka z kapelą „Dziki Bez”
  • 16:00 - pokaz rekonstrukcyjny Bractwa „Sandomierscy Pikinierzy”
  • 16:30 - konkurs „Rodzinnie nad Wisłę”
  • równolegle - konkurs mody „Na ludowo, po flisacku - moda inspirowana tradycją”
  • 18:00 - wyniki konkursu „Najpiękniejszy Wianek Sandomierski”
  • 18:30 - wspólne puszczanie wianków na Wiśle, rejs statkiem Kapitana Prokopa i Parada Napędzanych Wisłą
  • 19:00 - kapela „Lasowiackie Baby”
  • 20:00 - bezpłatne warsztaty tańców ludowych z Marią i Mikołajem Pospieszalskimi
  • 21:00 - koncert DAGADANY

W konkursie „Rodzinnie nad Wisłę” wystartowało 48 dzieci z sześciu szkół regionu. Jury przyznało 9 równorzędnych nagród i Nagrodę Specjalną dla Maliny i Jagody Szlachcińskich. Wszystkie dzieci wyszły z dyplomami i upominkami, a siedmioro uczestników dostało jeszcze bilety na rejs tradycyjną łodzią flisacką na trasie Sandomierz - Zawichost. W konkursie mody nagrodzono stylizacje inspirowane kulturą flisacką, sandomierską i lasowiacką - w tym nagrodę ufundowaną przez Spółdzielnię Socjalną „Łęgowianka”, czyli voucher na warsztaty krawieckie dla trzeciego miejsca.

Wieczór na bulwarze zrobił miejsce dla tańca, śpiewu i Wisły

Po południowych konkursach bulwar nie zwolnił ani na moment. Najpierw pojawili się aktorzy Teatru Dramatycznego SCK z improwizacjami w reżyserii Kamili Kremiec-Panek, a chwilę później nad rzeką uruchomił się jeden z najbardziej rozpoznawalnych świętojańskich zwyczajów - puszczanie wianków na wodę. Do tego doszedł rejs i barwna Parada Napędzanych Wisłą, więc bulwar naprawdę zaczął żyć własnym, wodnym rytmem.

Wieczór należał do muzyki. Lasowiackie Baby przypomniały, że lasowiacka tradycja nie jest muzealnym eksponatem, tylko czymś, co dalej brzmi w skrzypcach, śpiewie i tańcu. Potem na parkiet weszli Maria i Mikołaj Pospieszalscy z otwartymi dla wszystkich warsztatami ludowymi, a finał przejęła DAGADANA - duet, który od lat łączy polskie i ukraińskie brzmienia z jazzem, elektroniką i pieśnią ludową. Na scenie dołączył do nich jeszcze chór kobiecy MuzeMamy SCK, co tylko wzmocniło wrażenie, że sobota nad Wisłą miała w sobie coś z dużego, wspólnego oddechu.

Tak właśnie wyglądał drugi dzień Wianków - bez pośpiechu, ale z dużą energią, lokalną dumą i spokojnym przekonaniem, że nad rzeką wciąż da się spotkać tradycję, która naprawdę żyje. 🎶

na podstawie: Sandomierskie Centrum Kultury.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (SCK Sandomierz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.